Kreślić mapy uchem, komponować na piechotę…

Uczymy się pływać, uczymy się tańczyć, grać na instrumencie, prowadzić samochód. Uczymy się także chodzić, mówić, czytać czy gwizdać. To, że w dorosłym życiu zwykle nie potrzebujemy „od zera” uczyć się słuchania – choć i od tej reguły zdarzają się wyjątki – nie oznacza jednak, że jest to umiejętność dana nam z góry, której doskonalenie nie wymaga od nas żadnego wysiłku. Wręcz przeciwnie, świadome odbieranie wszystkich otaczających nas dźwięków jest rzadką umiejętnością, której nauka wymaga otwartej głowy i sporych nakładów pracy.

Czyszczenie uszu

Naszego słuchu nie wyostrzymy poprzez trening ciała podobny do tego, jakiego wymaga bieganie czy śpiew. Nie możemy już ulepszyć czułej „aparatury”, w którą wyposażyła nas natura. Możemy za to nauczyć się czytać dźwięki ze zrozumieniem, nastroić nasze zmysły, otworzyć się na bodźce słuchowe. Nie mam tu jednak na myśli klasycznego „kształcenia słuchu” – obowiązkowego przedmiotu w szkołach muzycznych (nauki rozpoznawania skal, akordów, interwałów, harmonii). Chodzi o coś zupełnie innego, o uświadomienie sobie znaczenia wszystkich dźwięków w naszym codziennym życiu, wykształcenie w sobie umiejętności głębokiego słuchania, zaufanie własnym uszom (…)

–> Zapraszam do lektury całego tekstu na stronie Muzykoteki Szkolnej: Kreślić mapy uchem, komponować na piechotę…

Reklamy

skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s